30.01.2018

Moje doświadczenia z kawą są lekko mówiąc różne. Po pierwsze to właśnie przy piciu kawy z mlekiem dowiedziałam sie o nietolerancji laktozy.

Od tamtej pory przerzuciłam się na picie czarnej, mocnej kawy lub tej z roślinnym mlekiem. Niestety po pewnym czasie i taka kawa zaczęła mi szkodzić. Ból brzucha, biegunka… Podobno łącznie z bólem żołądka są to często występujące objawy u wielu ludzi. Najczęściej kawa szkodziła mi wtedy, gdy piłam ją do śniadania, nie daj Boże na pusty żołądek lub połączona z sokiem pomarańczowym. Dlatego po przejściu na dietę FODMAP, choć kawa w małych ilościach jest w niej dozwolona, ja odrzuciłam ją całkowicie. Pozwoliło mi to pozbyć się przykrych problemów, jednak nie wiedziałam do końca czy to z powodu zmiany diety, czy nie picia kawy.

Kawę jednak uwielbiam i długo nie mogłam bez niej wytrzymać, zaczęłam więc próbować różnych jej wariantów. Najpierw zauważyłam, że mniejsza ilość kawy mniej mi szkodzi (może to i logiczne), więc zaczęłam pijać espresso. Ono jednak wciąż czasem powodowało u mnie ból brzucha i inne dolegliwości, więc uznałam, że czas wypróbować coś innego. Kupiłam więc kawę bezkofeinową, myśląc, że to właśnie kofeina jest problemem i owszem, zdecydowanie rzadziej szkodzi mi kawa bez kofeiny.

Jeśli jednak chodzi o zwyczajną kawę, wybieram tę, która jest jak najmniej kwaśna i gorzka, bo inne dużo gorzej działają na moje jelita, a ponadto piję ją w takich ilościach, by zaspokoić swój apetyt, a jednocześnie nie przesadzić.

Zastanawiam się jednak czy u Was też kawa sprawia tyle problemów? Jeśli tak, to jak sobie z nimi radzicie? Wszystkie rady mile widziane:)

30.01.2018
Następny artykuł "Zero waste" po mojemu
Poprzedni artykuł Smakołyki nie tylko od święta
Obserwuj Pokarmlove w mediach społecznościowych